Fotografia ludzi w trakcie rozmowy z Bogiem jest niezwykle ciężka. Nie ma innych takich momentów gdzie podniesienie aparatu do oka takie wiele waży.

Intymność modlitwy jest nad wyraz interesująca na tyle, że postanowiłem ją fotografować. Chciałbym poczuć jak to jest uwierzyć. Doznać, że jest coś więcej.

Nie patrzę w niebo. Patrzę pod nogi i ludzi. Mimo mojej, nie ukrywam bujnej wyobraźni nie potrafię uobecnić Boga. Widzę go jednak w wiernych.